Byliśmy chyba w najpiękniejszym parku z kwiatami jakim widziałam na własne oczy. Wokół nas było pełno stokrotek, tulipanów, róż, fiołków, bratków i wiele innych kwiatów, których nie mogłam rozpoznać. Z różowych goździków utorzyło się piękne serduszko. Było tam także bardzo dużo drzew, na których wisiało pare hamaków.
- I jak podoba ci się ? - zapytał JB.
- Jest, pięknie, Justin, dziękuję że mnie tu zabrałeś. - powiedziałam.
- Nie ma za co. Ale to nie koniec wrażeń na dziś. Zawiąże ci oczy chusteczką, ale nie podglądaj. Okej? - zapytał tym swoim 'anielskim' głosem. Ja tylko kiwnełam głową. Zawiązał opaskę na moje oczy. Widziałam tylko ciemność, czarną ciemność. Poczułam jak Justin prowadzi mnie przez jakąś ścieżkę. Czułam na sobie jego oddech, i jego śliczny zapach. Chciałam żeby ta chwila trwała wiecznie.
-Okey, jesteśmy.- powiedział Justin.
Po woli zdjął mi opaskę, i było to fajne miejsce. Jeden stolik, na którym leżało jedzienie i oczywiście świece, bo było ciemno na dworzu.
- Usiądź . - powiedział i odsunął krzesełko, abym usiadła.
- Jeszcze raz dziękuję. - powiedziałam.
Niespodziewanie z krzaków wyskoczył kelner, wybrałam sobie czerwone wino, i jakąś potrawę, podobnie Justin. Szybko zjedliśmy.
- Może teraz pojedziemy do mnie? Mamy nie ma wiec mamy cały dom dla siebie. - zapytał Justin.
- Dobra, ale mam nadzieje że do niczego nie zajdzie - odpowiedziałam.
Odrazu poczułam motylki w brzuchu. Justin tym razem wziął swoje auto, i szybko zaczeliśmy jechać. Po niecałych 20 minutach byliśmy na miejscu. Justin otworzył mi drzwi, a ja wysiadłam. Weszliśmy do domu. Nie mogłam uwierzyć, chyba pierwszy raz widziałam tak eksluzywny dom. Gdy się wchodziło widać było tylko wielki salon, i drzwi od kuchni, Justin już przedtem mi mówił że dom ma 5 pięter. Salon był wyposażony w wielką plazmę, śliczną sofe, lampke nocną i te inne duperele. (xD).
- To co robimy ? - zapytałam Justina.
- Może obejrzymy jakiś film? I ja pójdę po jakieś wino. - powiedział słodko.
- Dobrze, to ja wybiorę- powiedziałam.
Poszłam po wielkie pudełko z kasetami Justina. Wybrałam film pod tytułem ''Ona to On''. Znałam go, na pamięć, ale chętnie chciałam go obejrzeć po raz setny. Gdy Justin wkońcu przyszedł, przyniósł jakieś wino, i popcorn.
- O, Ona to on ? - zapytał.
- Tak. - odpowiedziałam.
- Ciekawy film, moja mama zawsze na nim płacze - powiedział Justin, pewnie miał na myśli Patti, bo kto inny. Po pewnym czasie włączył film. To troche wyciskacz łez. Miałam w ręku duży kieliszek wina i przytuliłam się do Justina. On natomiast obiął mnie. Film się już prawie kończył. Justin powoli zaczął mnie całować gdy ja...
__________________________
No i jest ! :) Nie miejcie pretensji że taki krótki, po prostu musiałam w tym momencie skończyć xD. Wszelkie pytania na ask.fm/kiwi18 . : ) Następny spróbuje dodać w przeciągu 3-4 dni . Przepraszam że tak długo nie dodaje - nauka . ; / Do następnego ; *
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz